poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Rozdział III


Rozdział III





Cztery dni później



Dołączyła do nas jeszcze kuzynka Emi między nami a nią jest rok różnicy, ale bardzo się z nią polubiłam była bardzo sympatyczna. Iza, bo tak właśnie miała na imię owa kuzynka była wysoką brunetką o pięknych niebieskich oczach. Miała małego hopla na punkcie malarstwa mogła malować dzień i noc, ale mniejsza z tym, wróćmy może do naszego wyjazdu. Właśnie stałyśmy przed moim domem i czekałyśmy na nasze mamuśki, które zawzięcie kłóciły się o to, kto będzie nas zawoził. W ostateczności wszystkie trzy zabrały się razem z nami na lotnisko. Dojechałyśmy na nie całe i zdrowe oczywiście po drodze miałyśmy kilka małych przygód, ale to teraz jest nie ważne. Już za 30 min wsiądziemy na pokład samolotu i ruszymy na podbój Londynu. Zaczęłyśmy żegnać się z naszymi rodzicielkami, które zalane łzami nie chciały nas wypuścić z objęć. Po chwili jakoś się ogarnęły i odprowadziły nas do odprawy, którą przeszłyśmy bez żadnych przeszkód. Ostatni raz odwróciłyśmy się do mamusiek i pomachałyśmy im z szerokimi uśmiechami na twarzach. Wreszcie znalazłyśmy się na pokładzie samolotu od razu zajęłyśmy swoje miejsca rozsiadając się wygodnie. Nagle Emilka spojrzała na mnie ze strachem w oczach.

- Łucja a co jak się rozbijemy?! –Powiedziała z przerażeniem w głosie. Złapałam ją za rękę i uśmiechnęłam się szeroko.

- Emi wyluzuj nic nam się nie stanie. Za dwie godziny będziemy na miejscu całe i zdrowe. – Pocieszałam przyjaciółkę nagle usłyszałyśmy śmiech Izki odwróciłyśmy się nie rozumiejąc, co ją tak bardzo rozśmieszyło.

-Izka, z czego tak zacieszasz?- Spytałam zaciekawiona.

- Wiecie moja mama zapakowała mi do bagażu podręcznego prezerwatywy biedna kobieta pomyliła ich opakowanie z chusteczkami nawilżanymi! – Odparła prawie, że dławiąc się ze śmiechu. My również parsknęłyśmy śmiechem. Nie mogłyśmy się opanować aż jakiś starszy pan zwrócił nam uwagę żebyśmy się ciszej zachowywały. Przeprosiłyśmy go i każda zajęła się sobą. Ja włączyłam laptopa i przeglądałam zdjęcia, które zrobiłam jej i Izce u mnie w domu. Emi założyła słuchawki izolując się w ten sposób od nas, Izka wyjęła blok i ołówek zaczęła coś rysować. Lot minął nam nadzwyczajnie szybko. Właśnie wylądowałyśmy i zaczęłyśmy się powili zbierać i wychodzić z samolotu. Weszłyśmy do poczekalni, w której miał na nas czekać mój wujek. Rozglądałam się próbując go dojrzeć w tym tłumie i zobaczyłam jak Emi wpada na chłopka, który był prawie, że tak samo ubrany  jak ona, co wyglądało dość śmiesznie.



                                                                    Oczami Emilki



-Cholera, co za sierota ze mnie. – Skarciłam się w duchu.  I spojrzałam na chłopaka, którego przed chwilą prawie, że staranowałam. –Matko, jaki on jest przystojny i te oczy- pomyślałam i westchnęłam sama do siebie. – Ale zaraz chwila przecież on ma prawie, że te same ciuchy, co ja tylko, że w męskiej wersji. O kurde on chyba tez to zauważył, bo się dziwnie uśmiechnął.

- Przepraszam nie zauważyłem cię- odparł przystojniak.- Jestem Louis- przedstawił się wyciągając rękę w moim kierunku.

- Oj to ja przepraszam, nie patrzę się gdzie idę i wpadam na ludzi – skrzywiłam się tylko na swoje słowa, które doszły do mnie po chwili – Ja jestem Emily- przedstawiłam się, podając mu rękę. Zaczęłam się śmiać.- Ładnie wyglądasz- odparłam pokazując na jego strój. Louis również się zaśmiał i odrzekł

-Dzięki. Ty również ładnie wyglądasz można by powiedzieć, że lepiej ode mnie. – Mówiąc to uśmiechnął się uroczo. Zaniemówiłam z wrażenia, bo chłopak miał prześliczny uśmiech.

-Dziękuję. Wiesz ja muszę uciekać koleżanka mnie woła. Mam nadzieję, że się jeszcze kiedyś spotkamy.- Odpowiedziałam nieśmiało.

- Ok. Ja też mam taką nadzieję. To do zobaczenie.- Odpowiedział i znowu uśmiechnął się do mnie tak uroczo, że aż kolana mi się ugięły. Zabrałam swoją walizkę i ruszyłam w kierunku dziewczyn, które stały z wujkiem Łucji.

2 komentarze:

  1. ładnie wyglądasz? to on powinien to pierwszy powiedzieć! już w tym rozdziałem jest lepiej ze stylem, ale pracuj dalej :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby dlaczego to chłopak ma mówić pierwszy?? To moja teoria. Uważam że jest dobrze, ale dzięki za opinię

    OdpowiedzUsuń